***z undergroundu wyszedłem / ***z undergroundu jsem pošel

Autor: Egon Bondy, Gatunek: Przekład, Dodano: 08 lutego 2013, 13:40:14, Tagi:  Egon Bondy underground Mirka

z undergroundu wyszedłem
w underground pójdę

tego co te pajace mieniące się intelektualistami
robią aby się dostać do "stowarzyszeń artystycznych"
robić nie będę

Z tymi co znowu chcą się bawić w elitę bądź "w opozycję"
nie pójdę

I gdy znowu zaczną bawić się w obrońców ojczyzny
napluję im w mordę
jeśli nie coś gorszego
za to że agitują za wieszaniem ludzi na latarniach

Mam ich potąd
i wszyscy musimy ich mieć potąd

 

* 

(z tomu "Mirka" [w:] Básnické dílo Egona Bondyho VIII. – Básnické sbírky z let 1974 – 1976, Příšerné příběhy (Trhací kalendář, Mirka, Zbytečné verše, The Plastic People of the Universe, Příšerné příběhy)

 

 

z undergroundu jsem pošel
v undergroundu pojdu

Co tajtrlíci vyvyšující se jako intelektualové
dělají aby se dostali do "vyběrových uměleckých svazů"
dělat nebudu

S těmi co si znova chtějí hrát na elitu byť "v opozici"

A až si znova začnou hrát na osvoboditele vlasti
napliju jím do ksichtu
neudělám-li něco horšího
že zagituji všecky lidi aby je věšeli na lucerny

Mám jich pokrk
a všichni jich musíme mít pokrk

Komentarze (37)

  • A. Wierzba -
    No fajnie, a teraz postaraj się odszukać latarnię, na której powiesiliście Alxa, i powiedz powieszonemu to, co usłyszeć powinien.

  • Ja nie wierzę, że on odszedł.

  • I wklej mi tu proszę jedną moją wypowiedź do niego, co byś ją przyrównała do wieszania na latarni.

  • A o tym czego by mi się chciało i z kim za co bym nie szedł, nawe siedzieć mi się nie chce,

  • Ten tekst ma 40 lat chłopaku i liternet go po prostu gości, jak History Channel, wiesz?

  • Walę to, śnieg odgarniać trzeba

  • Uwierzę, że nie odszedł, gdy zacznie znowu pojawiać się na Liternecie.
    Chyba to już wszystko, dzięki za rozmowę. Trzymaj się.
    Może jeszcze kiedyś pogadamy.
    Elm

  • No trzeba, a wiersz też se można przy okazji przeczytać (a dział jego: PRZEKŁAD).

  • Czytającym, wojaka Szwejka też by można zaprosić, lubię chłopa

  • No widzisz, jakieś panie linki wiodą tutaj jednak z tego Podhala.

  • Jasne, zwierzbiony jestem od wczoraj, tracę korzeń góralowski, czy to wstyd?

  • Nie, przeciwnie: propsy!

  • 74-76 r., a więc pisane na 10 lat przed tym, zanim zaczął współpracę jako denuncjator z czeską SB.
    Z drugiej strony w niemieckiej wikipedii czytam, ze w 90tym okazało się, iż donosił w czasie studiów (czyli 57/61r.)

    Twierdzisz, że masz jego prawa autorskie; czy znałeś go bliżej? Czy jakoś wyjaśniał kiedykolwiek ten kontrast - underground to jednak nie tajniactwo?
    Lub czy wyjasniał to publicznie? Jak czytać ten wiersz (nota bene z trudem znajduję oznaki wiersza, może ktoś obroni ten utwór od strony formalnej?) - gdy wiadomo, że donosił na kolegów ze studiów - czy może ten fragment to zapowiada:

    "I gdy znowu zaczną bawić się w obrońców ojczyzny
    napluję im w mordę
    <<<<<<<<jeśli nie coś gorszego>>>>>>>> !
    za to że agitują za wieszaniem ludzi na latarniach"

  • Małgosia jest, dogadacie się, ja do śniegu,jutro na zachód przez Czechy, grabka

  • No, Gosha, a miałem dziś pracować, toś mnie wywołała do odpowiedź, momento.

  • Ależ. Przecież wkleiłeś z własnej inicjatywy. Ale skoro już, to już. Szanuję cudzą pracę, więc zakładam, że chciałeś powiedzieć tym coś więcej, niż tylko pokazanie krótkiego tłumaczenia.

    Mam nadzieję, że opowiesz coś ciekawego, zajrzę za parę godzin, więc nie musisz się spieszyć, luzik :)

  • Nie znałem Bondy'ego, w sprawie praw autorskich dogadujemy się dziś z jego wnukami Jakubem i Dominikiem, spadkobiercami. To jedna rzecz. Więc uprawiamy tu trochę nielegał, dlatego nie (sic!): nie promuję swojego nazwiska obok tego tekstu (społeczność swoje wie, to się domyśli).

    W sprawie współpracy z StB, Gosha, to nie szarżuj proszę. Rola Bondy'ego w czeskim podziemiu jest baaardzo złożona. Sprawę komplikuje dodatkowo fakt, że był po prostu podupcony (no był) i do dziś nie traktuje się tego dorobku jakoś poważnie tak do końca. Ale! Np. przeciw Magorowi złożył chujowe zeznania, w procesie przeciwko Voknu też, a z drugiej strony kolportował w tym samym czasie bibułę, przechowywał sprzęt do powielania i tych ludzi nie wydał. Dokumenty są dość skomplikowane i dopiero czekają na opracowanie Machovca.

    I: ja pierdolę, nienawidzę tych wyroków wydawanych ex post przez nas dzisiaj. Już mi się raz brunatni chłopcy dopierdolili na fejsbuku, że Babcię miałem w PZPR. Chuj z tym, serio.

    A wiersz ten jest wierszem przede wszystkim w instytucjonalnym kontekście oficjalnego (chujowego) wierszowania w Czechach w latach 70-tych. Niekiedy wiersz staje się wierszem nie na mocy formy, lecz kontekstu (trochę jak na liternecie z Twoimi tekstami, wiesz?).

  • ***Uprawiamy nielegał, bo nie mamy praw do konkretnych tekstów. Ale jakoś nie wiem, wydaje mi się, że dobrze się komponuje z tym jego anarcholewactwem.

  • Tak to już jest, trzeba kilku dni zanim rozszumią się wierzby, potem słuchamy tych szumów, w końcu wierzby umilkną i znowu za kilka dni nikt nie pamięta o wierzbach, dlatego mnie ciągnie do śniegu, chociaż i on tak jak wierzby, za kilka dni...

  • ***W sprawie złożonej roli Bondy'ego w podziemiu mogę polecić tylko film "Fišer alias Bondy", a konkretnie jego drugą część, co ją można zassać tutaj:

    http://ulozto.cz/xxd1Dwx/fiser-alias-bondy-ii-tvrip-avi

    A jak ktoś nie zna czeskiego, to napisy chętnie wyślę swoje na priva. To bardzo dobry dokument i dużo tam na interesujący Cię temat.

  • E tam bronek, ja szumię dalej. Szumy. Zlepy. Ciągi.

  • Będę wracał czasami, skoro halny mi nie szkodzi, lubię i Ciebie Wierzba, adios cavaleros

    • a. z.
    • 08 lutego 2013, 14:28:58

    jestem ciekawa kolejnych tekstow tego autora - ten konkretny niewiele mowi, choc pokazuje zywiolowy charakater tej poezji, wiec moze byc ciekawie.

  • Ojej, obrzydziłeś mi Bondy`ego :((( No ale każdemu zdarza się chłam, hehe

  • No sorry Roman, sorry, ten tekst powstał, jak wszyscy w wierszach ssali pałkę Husakovi. To było dawno, ja nie pamiętam, ale se ksionszke pżeczytauem.

  • jak było dawno, to proste - tekst nie oparł się czasowi, hehe :)

  • Ej, Roman, a zrób se w głowie taką projekcję: wychodzi Wisia Szymborska z jakimś gównem o Leninie - Nowego Człowieczeństwa Adamie a naprzeciwko taki Bondy (którego nie mieliśmy) mówi do niej: pluję Ci w ryj babo.

    Nie jest to fajna scenka choć trochę? A wiersz ją aktualizuje.

  • Niestety, nie przekonasz mnie do tego tekstu. Kontekst historyczny, na który się powołujesz, trzeba czaić z tekstu. Jak czytam Saint-Simona to od razu wiem, na kilometr to czuć, że Francja, Wersal, Ludwik itd. Tu nie czuje nic. Okazuje się zatem że Bondy nie potrafił, no cóż, przynajmniej w tym tekście...

  • Spoko, będziemy próbować nadal Cię zachwycić Roman.

  • Dzięki panie W. Jestem za.

  • Za wierszem? Uo, to by było dopiero pojednanie narodów ziemi.

  • Nie toczyliśmy wojny.

  • E tam, troszkę się powyzywaliśmy jednak.

  • A w ogóle to ja byłem brunatnym chłopcem kiedyś. Żeby się nie okazało Gosh, jak wrócisz do "beroiny portalu", że Ty tę drogę przebyłaś w innym kierunku...

  • No i co tu z Tobą robić, Arek? "Heroina portalu, brunatność, szarżowanko" - dlaczego traktujesz pytania jako atak i odpowiadasz jak na atak? A mnie naprawde interesowało, myślałam, że może wiesz coś więcej, skoro taki tekst wklejasz. Nie wiem, kto kogo tam w 76tym chciał wieszać na latarniach. Na pewno wiersz z tego okresu? Nie wiem, kiedy Bondy był w podziemiu a kiedy donosił. Wikipedia szarżuje?
    Ja widziałam taką scenkę, ale to było w osiemdziesiątych. Po obfitym coniedzielnym obiedzie u partyjnych rodziców młody opozycjonista wychodząc, kłóci się przy furtce z ojcem, krzycząc: "A takich jak ty to będziemy wieszać na latarniach". To były wtedy "normalne" sceny rodzinne.

    Jakbyś wkleił erotyk to nie pytałabym o tło. A tak - wypadałoby wiedzieć.
    Nawiasem mówiąc, to zbiór haseł, coś jak agitka, ani cienia poezji w tym.
    Jasne, że swoją wartość historyczną ma, ale wszystko ma jakąś wartość historyczną.
    (Jestem urodzoną anarchistką, jak już koniecznie chcesz wiedzieć, tylko się często powściagam dla tzw. wyższych racji :))

  • Ok, ale "heroinę portalu" lubię. Już się nie spinam i odpowiadam: tak, 76, bo lata 70-te w Czechach to nie wesoły Gierek, tylko mroczna stalinizacja (normalizacja) w wydaniu Husaka. "Wieszanie na latarniach" natomiast jest być może właśnie tym, co czyni tekst wierszem dodatkowo? Są tu jakieś elementy poetyki manifestu przecież.

    Bondy nie lubił się z elitą demokratycznej opozycji, Havlem itd. Traktował ich jak "establishment cieni" - ludzi, którzy chcą jak najszybciej doczołgać się do koryta. Ale nie znosił też KSČ (legitymację oddał w 47'). Więc można przyjąć, że to taki "trzeci obieg" był.

  • "Trzeci obieg", niezły termin. Bardzo ciekawy temat, jeśli ktoś miałby zacięcie go zgłębiać.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się